__________________________________________________________________________________

18 | 14.07.2015


Sami tworzymy swoich bogów. Tchnęliśmy w istniejący świat byt nieprawdziwy. Byt, który w swojej niemożebnej wielkości ogarnął wszystko i wszystkich swoją wszechobecną egzystencją. Byt, który bacznie obserwuje każde nasze poczynanie, stoi za każdym naszym uczynkiem, wie o każdym naszym... grzechu. Stworzyliśmy istotę, która rozliczy nas z decyzji dobrych i złych, bo obawialiśmy się, że nasze własne sumienie nie pohamuje nas zarówno przed drobnym, złym uczynkiem, jak i przed nieludzkim okrucieństwem. Stworzyliśmy istotę, która nas widzi, kiedy żadne inne oko nas nie obserwuje. Chcieliśmy się czuć bezpieczni.




Kto bowiem zawahałby się zabić swego wroga, kiedy żadnych świadków morderstwa nie będzie? Kiedy nikt nie dojży jak człowiek umiera, nie będzie winnego. Dlatego stworzyliśmy byt, który patrzy. Nieposkromiona chęć zaskarbienia sobie wszystkich uroków życia sprawiła, że w swojej ludzkiej pysze nie potrafiliśmy znaleźć umiaru. Po co jednak kłopotać się z własną naturą, skoro wszyscy jesteśmy ludźmi? Stworzyliśmy przecież istotę, która głupiego od głupoty strzeże, która zakazała pychy, chciwości, nieczystości, zazdrości, niepohamowania, gniewu i lenistwa.


Zabroniła nam odnosić się z dumą tym, co udało nam się osiągnąć, aby słabsi nie mogli pozazdrościć. Ale spójrzmy jak wielu jednak ludzi w zazdrości znajduje motywację. Bez chciwości nie uczylibyśmy się walczyć o swoje, jak i nie potrafilibyśmy rozsądnie gospodarować majątkiem. Nieczystość to źródło chorób i schorzeń, ale czy bez jej istnienia świadomi bylibyśmy jej skutków? Gniew, choć nieokiełznany jest niebezpieczny, to jest jedną z wielu emocji, które dla ludzi są naturalne. Żyć bez gniewu jest jak chodzić o jednej nodze.


Więc czy nasi bogowie są w ogóle prawdziwi? Są. Przecież stworzyliśmy ich sami i daliśmy im życie. Czy nie o wiele lżej jest, kiedy ciężary naszego sumienia oddajemy istocie, w której wszechobecny byt wierzymy? Czy nie o wiele łatwiej jest żyć, kiedy żyjemy według powszechnych zasad? Czy nie o wiele łatwiej jest się bać, kiedy wierzymy w istotę nas chroniącą? Czy nie o wiele łatwiej się pogodzić ze śmiercią, kiedy wierzymy, że się odrodzimy? Przecież nie przekonamy się, że się myliliśmy, jeśli po śmierci po prostu znikniemy.

Bóg stał się narzędziem. Narzędziem, w imieniu którego tłumaczono to, czego nie rozumieliśmy, w imieniu którego dziękowano za to, co osiągnęliśmy i w imieniu którego wypędzaliśmy to, czego się boiliśmy. Bóg stał się narzędziem budowania nadziei na życie wieczne. Ludzie jednak zawsze mieli skłonność do używania narzędzi w sposób do tego nieprzeznaczony. Co mam na myśli? Młotkiem można budować, jak i zmiażdzyć komuś głowę. 

34 komentarze:

  1. Sama prawda i niesamowite zdjęcia zapraszam do mnie http://angielskalukrecja.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  2. M E G A zdjęcia!
    Robisz coraz większe postępy!
    Kolejny super wpis przedstawiający Twoje zdanie na dany temat.
    Brawo!

    roksana-kedzierska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. zarąbiste zdjęcia,
    obserwuje
    zapraszam do mnie ----> http://martuskaa123.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne zdjęcia, mądrze napisany post. Dobrze, że bez obaw wyrażasz swoją opinię. Obiecuję, że będę wpadać częściej i zostawiać komentarze. Zapraszam do siebie. http://yosannimala.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mądrze i ciekawie napisane :) Pozdrawiam
    Zajrzyj do mnie : http://xn--yciejedsttwoimsnem-25d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. zgadzam się! szczera prawda i mądrze napisany post. a zdjęcia to są REWELACYJNE! <3

    http://kamila-mazur.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Po przeczytaniu tekstu widać nawiązywanie do niego zdjęć .

    http://wiw-blogg.blogspot.co.uk/2015/07/everything-comes-slow-dresslink.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może jednak najpierw przeczytasz post? Z tego co mi wiadomo z własnych obserwacji, to moje zdjęcia bardzo niewiele mają wspólnego z tekstami.

      Usuń
    2. Może chodziło koleżance o boską klatę, czy coś. XD

      Usuń
  8. bardzo fajne zdjęcia! a sama treść postu bardzo mądrze napisana!
    obserwuję i zapraszam do siebie:)
    http://magda-bloog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładne zdjęcia, super blog, zapraszam do siebie! :D

    Nie no, żartuję :P niezła beka ze spamowiczów. A tak serio...
    Dobrze napisane. Mam chyba podobne zdanie na temat Boga i tego wszystkiego. Jestem niby wierząca, ale szczerze mówiąc ciągle myślę, że Boga nie ma, jest jedynie coś, w co ludzie wierzą... bo muszą. Inaczej by zwariowali. Chociaż w niektórych sytuacjach faktycznie czuję, że On może jednak istnieje.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nauka powoli przewyższa istnienie Boga, który podobno istnieje tylko dlatego, że kiedyś, gdy nauka była na niższym poziomie, ludzie musieli mieć usprawiedliwienie na wiele dziwnych zjawisk, które już dzisiaj są nam znane. Ja jednak jestem wierzącą osobą i odczuwam potrzebę bliskości z Bogiem, choć nie zawsze mi się to udaje. Wierzę jednak, że po śmierci coś jest, i mam nadzieję, że będzie tak, jak to sobie wyobrażam :)

    www.turqusowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak dla mnie to głównie ludzie słabi i strachliwi wierzą w coś ponad nami. Jak w komentarzu pod Twoim poprzednim postem wspomniałam, głupiutcy ludzie szukali wytłumaczenia rzeczy które były dla nich niezrozumiałe w siłach nadprzyrodzonych od zawsze. O wiele trudniejsze jest życie ze świadomością, że w pełni odpowiadasz za to co robisz, jaki jesteś, niż kiedy polegasz kimś i wierzysz, że coś zostało Ci narzucone.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolejny świetny post :-) Masz bardzo ciekawy punkt widzenia, własne zdanie na dane tematy i nie próbujesz pisać czegoś pod publikę tylko tak jak czujesz - to widać jak się czyta :-)

    Ludzie chcą wierzyć, że ktoś nad nami czuwa, że ktoś na nas patrzy i w razie złego ochroni. Że musimy uważać na swoje uczynki bo zostaniemy z nich osądzeni ... i inne takie poglądy ..... Ale bądźmy szczerzy - czym jest życie bez wiary ? Człowiek musi w coś wierzyć :-) Pozdrawiam :-)

    http://nocne-granie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. choć jestem ateistką z wyboru, to uważam, że od zawsze ludzie typowali tych " lepszych " od siebie. Wiem, że ja też tak postępuje, nawet jeśli jest to podświadome zachowanie. Każdy jest wyjątkowy, tylko nie rozumiem dlaczego tyle osób wstydzi się inności...
    http://ksiazkoholiczka2411.blogspot.com/2015/07/pianista-w-szpilman-rise-in-revolution.html

    OdpowiedzUsuń
  14. W odpowiedzi na Twój komentarz na moim blogu: Jednocześnie nie, ale w odstępie czasu tak. Możemy być monotonni, by po chwili stać się burzliwymi. Zupełnie jak morze, które w sekundę potrafi przemienić się ze spokojnego w agresywne.

    Powodzenia w szukaniu miejsca w szufladzie;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdjęcia są mega :)
    Też kiedyś się zastanawiałam czy Bóg istnieje czy to my ludzie wymyśliliśmy go aby wierzyć w coś na ziemi i po śmierci

    OdpowiedzUsuń
  16. To są definitywnie moje drugie ulubione zdjęcia zaraz po tych ymm ''rycerskich'' haha nie wiem ja to nazwać
    A co do posta. Szanuje jak najbardziej Twoje poglądy, uwielbiam Twój styl pisanie. Jednakże osobiście uznaje ten mój ''Byt'' jako coś co istnieje niezależnie od tego czy ja sobie to wymyśliłam i czy o tym myśle i czy aktualnie uświadamiam sobie, że jego spojrzenie pohamowuje mnie ''od zabicia wroga''. Uznaje też że religia i wiara w ''coś'' jest naturalna potrzebą człowieka :)
    http://blekitnypamietnik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Te zdjęcia są świetne. Mają w sobie charakter, a ten błysk w czach to taka wisienka na torcie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. No ciężko czytać tekst, bo te zdjęcia rozpraszają :-D

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety do czasu gdy BÓG stał się narzędziem do rozpętywania wojen, nienawiści i zabijanie w imię jego... Człowiek zawsze potrafi spieprzyć to co stworzył...

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetnie piszesz :-)
    Zapraszam do mnie prinfash.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Mądry post. Dobrze sie czytało.

    Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do mnie na nowy post

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetne! Zapraszam do mnie :) http://spiralaxoxo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. rewelacja;)

    http://kataszyyna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Czekam niecierpliwie na coś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ująłeś idealnie to, co myślę, a czego nie potrafiłam opisać. Ostatnie zdanie jest tak idealnym podsumowaniem, że będę o nim myśleć do końca dnia. A zdjęcia rewelacyjne! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Racja. Wszystko co robimy bądź czego nie robimy, wiążemy z Bogiem. :)
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  27. A Ty znów bez podstaw filozoficznych i apologetycznych zajmujesz się bytem nieskończonym. Czy z taką samą swobodą i taką samą pewnością wypowiadał byś się na tematy matematyczne, jak filozoficzne i apologetyczne (bo takie ujęcie Boga - tj. Jego istnienie lub nieistnienie - jest właśnie z ujęciem z tej perspektywy)? Mniemam, że nie, więc nie wiem, skąd ta swoboda. Nie mam złej woli, ale czytają Cię ludzie, natomiast w ostatniej dyskusji podjętej ze mną w tej sprawie obnażyła się Twoja niewiedza na tematy wyżej wymienione, zachęcałem do pogłębienia, a tu ani pogłębienia, a ten sam swobodny ton w głosie. "Nie wiem, ale się wypowiem" i jakieś pseudo-filozoficzne dowody, przeplatanymi zdjęciami bez koszulki. Nie tędy droga - chcesz zrozumieć, skąd w ogóle wzięła się idea Boga, to sięgnij do podstaw - do pierwszej przyczyny i ogólnie - do dowodów kosmologicznych, potem do argumentacji Kanta i polemiki z nią, kurczę, potem do nauki sensu stricto. Tyle tego jest, więc nie wiem, skąd w młodych ateistach ta pewność głosu, że wiedzą wszystko, skąd Bóg, gdzie jest Prawda itd. Pochylam się nad tym z troską, ponieważ uważam, że młode pokolenie ateistów jest strasznie zagubione - nie kształcą się (bo jakby kształcili, nie byliby ateistami), ale wypowiadają się jak najwięksi filozofowie. Szkoda. Bierzcie przykład z naukowców, a nie wzorców pop-kultury. Szukajcie głęboko, a nie powierzchownie. "Mało wiedzy oddala od Boga. dużo wiedzy sprowadza do niego z powrotem" Ludwik Pasteur, wybitny francuski chemik i prekursor mikrobiologii

    Żeby nie być gołosłownym, choć ostatnio poleciłem, o ile pamiętam literaturę, to widzę, że to nieco za dużo na początek, więc jeden tekst - właśnie o kosmologii, może zachęci. Moim zdaniem na początek poszukiwań bardzo fajny: bibula.com/?p=72292
    Polecam zachować regułę: czytam -> dowiaduję się -> piszę. A nie tylko "piszę". :)))
    W sumie ta stronka też jest fajna, parę niezłych ciekawostek: wiara.us
    To tak na szybko, bo oczywiście literatura wyczerpuje temat o wiele bardziej, ale z tego co widzę, nie jesteś skory do niej sięgnąć. Szkoda, zatwardziałe serce. Ale czytelników zachęcam do samodzielnego myślenia i wchodzenia w głąb świata filozofii, apologetyki, bo istnienie Pana Boga da się rozumowo wykazać i udowodnić, czym zajmują się największe umysły tego świata wszystkich wieków. Czerpcie z nich przykład, szukajcie, badajcie, a blogerów bez koszulki, dobrze zbudowanych, czytajcie gdy piszą o budowaniu mięśni, na czym się jak widać znają, a nie gdy piszą na tematy, na których się nie znają. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez urazy, ale nawet nie przeczytałem 1/3 Twojego komentarza. Nie obchodzi mnie Twoje zdanie, bądźmy szczerzy, to mój blog i nikt nie zabroni mi pisać o bogach tylko dlatego, że nie przeczytałem całej teologicznej biblioteki.

      Miłego dnia, nie wracaj więcej, proszę.

      Usuń
  28. Kwestia istnienia boga albo bogów byłoby właściwiej to nie kwestia naukowa wiec nie ma czego tu udowadniac... jak rowniez poczatku swiata bo tego jak i istnienia boga czlowiek nigdy nie udowodni naukowo... i zadna z teorii nie bedzie prawidlowa wiecie dlaczego? bo zawsze to bedzie to tylko teoria...
    Czlowiek nigdy nie znajdzie dowodów tych prawdziwych jak i nigdy nie zbada bezkresu wszechswiata.... Wiem cos lub ktos zaplanowało to perfekcyjnie...

    OdpowiedzUsuń
  29. Jednoczesnie podziwiam to co piszesz bo masz sporo w tym racji ze wzgledu psychologicznego duzo prawdy o ludziach.

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie wiem co napisać... Chyba pierwszy raz w życiu więc piszę po prostu... Wow! Jestem oczarowana tym jak piszesz i jak inteligentnie, a co do tego czemu tworzymy istoty... Może jest tak jak napisałeś, bo chcemy żyby ktoś nas chronił, ale może też dlatego, że boimy się być samotni?
    zanimdorosne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Zostawiając link do swojego bloga, sprawiasz, że na niego nie wejdę.
Naprawdę potrafię znaleźć czyjegoś bloga, jeśli mi na tym zależy.
Ty tylko spraw, żeby mi zależało.