__________________________________________________________________________________

40 | 12.02.2017


Ledwo ciągnę w szkole. Ocen negatywnych jest więcej niż pozytywnych, nieobecności niemal tyle, co obecności. Brawo, zmarnowałeś 10 lat edukacji, żeby w ostatnim roku balansować na krawędzi. Zmarnowałeś (sic!). Mam tak wiele do zarzucenia polskiemu szkolnictwu, a zarazem tak mało chcę o tym mówić. Nie chcę brzmieć patologicznie, bo przecież od mojej edukacji będzie zależeć całe moje życie. I tu jest problem, że będzie zależeć.
Ciekawe ilu z Was wie, co znaczy "(sic!)".

39 | 09.01.2017


Cześć, najdrożsi moi, nie było mnie trzy miesiące. Przepraszajki, srajki i te sprawy. Jest kilka osób, które wiem, że zawsze czekają, aż coś napiszę. Zatem, dlaczego tyle czasu mój blog świeci pustkami? Odpowiedzi są zawarte w ostatnim poście, a do nich dołączam jeszcze fakt, że przyszła zima, a więc czas, kiedy umówienie się na zdjęcia graniczące jest z niemożliwym. Wiecie, "jest zimno", mówią moje znajome fotografki. Chciałem uciec się do zdjęć z ręki, aczkolwiek udało mi się umówić z moim fotograficznym guru, Marcinem Rychłym, mającym studio fotograficzne w Raciborzu. Na dole dołączam odnośniki dla potencjalnie chętnych modeli i modelek. Klasycznie skończyło się na tym, że znów świecę klatą. Ciekawe, ile osób włączy cały post tylko dla zdjęć.

38 | 03.10.2016


Niedawno dyrektor mojej szkoły przeprowadził nam w ramach jednej z lekcji prezentację nawiązująca do matury, a dokładniej do "przeliczenia się" co do niej. Tematem prezentacji było pytanie, czy nie bierzemy na siebie za dużo, kiedy decydujemy się na więcej rozszerzeń, niż możemy dać radę zdać. Jako "filmik inspiracyjny", którymi zawsze raczy nas nasz pryncypał, przedstawił nam taki, w którym pewien bodaj Azjata chce spróbować złapać przewracające się drzewo, które oczywiście zgniata go w komiczny sposób zaraz po ścięciu. Niemniej jednak, nie o maturze tym razem, a o samym tym, czy nie bierzemy na siebie za dużo.