__________________________________________________________________________________

05 | 04.01.2015

Miałem pomysł na post jeszcze wczoraj. Zasnąłem z zamiarem napisania go właśnie teraz. Nigdy nie miałem takiej amnezji dnia poprzedniego jak w tej chwili. Życie nie ułatwia mi nawet pisania na blogu, cudownie wręcz. Mamy nowy rok od kilku dni. Nie złożę Wam życzeń, bo to w moim przekonaniu żadna okazja do życzenia sobie czegokolwiek. Niektórzy mogą się oburzyć, że zazwyczaj życzy się wytrwałości w noworocznych postanowieniach. Nie, nie powinno się nigdy życzyć powodzenia. Powodzenie zależy w znacznej mierze od nas samych, nie od miłych słów innych. Osobiście wolę, kiedy ktoś mi mówi, że czegoś nie uda mi się zrobić i tłumaczy mi dlaczego. Dzięki temu mogę sumiennie pozbywać się przeszkód, których być może bym nie zauważył, a które stoją pomiędzy mną, a moim celem.

To brzmi jak "wolę paralizator zamiast głaskania po głowie".
Dobrze, tak powinno zabrzmieć.


Pierwszy post na blogu, gdzie nie przeważają selfie. Dzięki pewnej uprzejmej osobie mam kilka zdjęć, które uzupełniają moje skromne portfolio. Nie jest ich wiele, ale dwa z nich możecie zobaczyć teraz wyżej, jak i niżej. Prawdę mówiąc nie wiedziałem, że kiedy zwiększę kontrast na zdjęciu to mam aż tak zimne spojrzenie. Znowu zaczynam pisać wywody bez celu. Wracam na ziemię, wniosek z analizy poprzedniego roku: jestem okrutny dla ludzi. Piszą do mnie obcy, bardzo uprzejmie prosząc o rozmowę. Zbywam ich, nawet nie robię tego delikatnie. Zaczepiają mnie różni ludzie na asku. Ignoruję to i nie odpowiadam na ich pytania. Spotykam wielu nowych ludzi, ale zachowuję się wobec nich tak oschle, jak tylko potrafię. Jestem w tym dobry, cholernie dobry. I dobrze. Nie potrzebuję nowych znajomych. Nie to, że mam ich zbyt wielu, przeciwnie. Mimo to nie chcę nowych, zwyczajnych kolegów czy koleżanek. Chcę spotykać zajebistych ludzi na zajebistych imprezach z zajebistą muzyką. Chcę poznawać ludzi, którzy bez skrępowań zachowują się jak idioci publicznie. Chcę jadać kolacje z bogatymi obcymi w drogich restauracjach, pijąc najdroższe wina. Chcę poznawać ludzi na jeden raz, jedną noc z alkoholem, ciężką muzyką, dragami i krwawymi bójkami. Ludzie wśród których chcę żyć stoją póki co po drugiej stronie szerokiej rzeki, a ja potrzebuję porządnej łodzi, żeby się do nich dostać.

Będę musiał być obrzydliwie bogaty, żeby żyć tak, jak chcę.
I będę, choćbym miał kraść.


Zastanawiam się po napisaniu każdego posta jakie wrażenie wywoła on w moich czytelnikach. Odrazę, zaintrygowanie, zachwyt? Nie dbam o to. Tylko pisząc te posty mogę wylać z siebie to, co gnije we mnie przez całe życie. Tego, co możecie przeczytać tutaj nigdy nie usłyszycie z moich ust, nigdy nie przeczytanie w liście czy na jakimkolwiek chacie. Ten blog to moja osobista kronika spaczenia, którą powinno się spisać i zabrać ze sobą do grobu, którego nikt nigdy nie otworzy. Moja kronika jest spisywana i wystawiona Wam. To jak zaproszenie gości do najbrudniejszego pokoju w domu. To jak podanie wczorajszego obiadu na przedwczorajszych talerzach.

Wasza decyzja, czy wejdziecie. Wasza decyzja, czy zjecie.


Nienawidzisz mnie czy kochasz?
_____________________________________________________________________
Koszulka - House Allegory, spodnie - House, trapery - AM.
Szalik i kurtka - cóż, nie wiem skąd je mam.

40 komentarzy:

  1. powiem jedno. naprawdę dobrze piszesz i jesteś jednym z blogerów, którzy wyrażają swoje zdanie a nie piszą cholerne posty w sposób taki by spodobał się innym, nie taki, który podoba sie im samym. jednym słowem, nie liżesz dupy swoim followersom i nie starasz sie na siłe przypodobać, i to jest zajebiste, wiesz? wiesz czego chcesz i to jest najlepsze. brak obrzydzenia, odrazy czy czegokolwiek innego. wręcz przeciwnie- szacunek. oby takich blogów więcej.
    wiki.

    OdpowiedzUsuń
  2. hmm.. piszesz szczerze, a to sie ceni :) pisz tak dalej, a bedzie super :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajnie piszesz pozdraiwam /ewelina z ask

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę dobrze piszesz. Szczerość to jedna z wartości, którą cenię najbardziej. Wszyscy mi mówia, że ja jestem 'szczera do bólu', ale po co srać dupę i owijać w bawełnę. Pisz dalej i to rozwijaj.
    www.acratello.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dla mnie super ;) Popracuj nad optymizmem xd

    OdpowiedzUsuń
  6. Uważam, że Twój blog jest po prostu zajeb****... Piszesz w nim szczerze, a czytelnik może to odczuć... Mam nadzieję,że nadal będziesz prowadzić tego bloga.. Coś czuję,że będę częstym gościem.. Zazdro..!! *,*

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesteś szczery, może nawet do bólu, ale to dobrze.
    To dużo lepsze niż bycie sztucznym.
    Masz swoje zdanie i nie boisz się go wyrażać.
    Poza tym dobrze piszesz. Czytając to wszystko nie można się nudzić.
    Tekst jest dynamiczny i widać w nim wiele emocji. Nie każdy dałby radę napisać coś podobnego.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytając ten wpis zrobiło mi się smutno. Nie wiem czemu. To życie... pełne bólu, cierpienia... Smutne, ale prawdziwe.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tomku, wydajesz się być bardzo mądrym chłopcem. Nie jesteś jak wszyscy, to mi się w Tobie podoba. Hahaha, padłam czytając "Wolę paralizator zamiast głaskania po głowie"! To takie prawdziwe. Poza tym, niezły z Ciebie przystojniaczek. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. jestem za leniwa, żeby logować się dla jednego komentarza, ale podziwiam cię za takie wpisy. Masz moją aprobatę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Powiem, że coś mi się nie podoba w Tobie. Pokazujesz jaki jesteś zly, podły, masz mnóstwo znajomych wiec po co prosisz o komentarze na asku? Blog to nie jest jedyne miejsce do pisania o sobie. Zawsze możesz założyć pamiętnik. Plus? To to, że nie piszesz o miłości. I masz swoje cele. Trzymaj się ich, bo są akurat niezle :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To trochę irytujące, że cały czas podkreślasz to jak masz w dupie zdanie innych o tobie. Ja mam wrażenie, iż tak naprawdę to nie jest prawda, ponieważ nie zakładałbyś wtedy bloga, nie pisał w nich o sobie, a na dodatek wysyłał na asku link do swojego bloga.

    Jeśli chodzi o szczerość to uważam, że jest ona dobra, ponieważ poprzez udawanie i głaskania wszystkich (często nawet w sytuacji kiedy powinno się powiedzieć, że ktoś nie ma racji) niedługo całe społeczeństwo będzie po prostu głupie.

    Każdemu zawsze mówię, żeby podążał za swoim celem w życiu i ty też to rób, bo największą satysfakcję daje osiągnięcie czegoś samemu.

    Nie spodobało mi się jednak stwierdzenie, iż jesteś w stanie dla tego kraść, gdyż w tym momencie odzywa się w tobie nutka egoizmu. Wiele jest osób, które kierują się zasadą "po trupach do celu", ale ja osobiście nie przepadam za tą metodą. Jednakże to jest twoje życie, a ja wychodzę z założenia, iż wszystko robimy w pełni świadomie.

    OdpowiedzUsuń
  13. mocne słowa, ale zarazem piękne. twoje życie, więc rób, co uważasz za słuszne. jeden z nielicznych blogów, który zwrócił moją szczególną uwagę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziwne podejście do życia. Nie chcę Cię oceniać. Ale powiem jakie wywołałeś na mnie wrażenie. Nie zbyt dobre. Nie wiem ile masz lat, może to buntowniczy wiek. Ale "Chcę jadać kolacje z bogatymi obcymi w drogich restauracjach, pijąc najdroższe wina. " to ma być Twoim życiowym celem? Co za różnica czy ludzie będą bogaci? A wino będzie drogie?

    Twoje życie, twoja sprawa.
    Twoje cele czy też marzenia zmienią się jeszcze wielokrotnie.
    Ale zdjęcia mogę pochwalić, bardzo mi sie podobają, i to zimne spojrzenie również :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hmmh... Mogę powiedzieć tak: Piszesz szczerze, z serca. Nie bawisz się w słodzenie czy koloryzowanie. Cenię osoby, które tak prowadzą robią, bo tych różowych blogów przepełnionych reklamami kosmetyków czy Bóg jeden wie, czego jeszcze, wprost nie cierpię. Ujmując to w inne słowa: Szara rzeczywistość, szary blog.

    Chcesz, to zajrzyj, nie chcesz, to nie. Nie znajdziesz tam moich poglądów na świat czy codziennego życia, a jedynie mój sposób na odreagowanie.
    http://aravaena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. hmmm... wczoraj pierwszy raz weszłam na Twojego bloga, nie czytałam nic bo było już późno ale zwróciłam uwagę na drugie zdjęcie. Jest super i myślę że miałbyś jakąś szansę w modelingu jeśli byś chciał. Dzisiaj natomiast pokusiłam się o przeczytanie Twojego tekstu i jakże wielkie było moje rozczarowanie! Mam wrażenie że jesteś rozpieszczonym nastolatkiem który za dużo dostał od życia. I trochę Ci w tym wszystkim współczuję że jesteś tak okropnie nieszczęśliwy i że ciągle Ci czegoś brakuje. Szczerze, brzydzę się kradzeniem więc dzięki temu co o tym napisałeś bardzo zniechęciłeś mnie do swojego bloga. A ci którzy w komentarzach piszą że jesteś szczery chyba nigdy się w życiu ze szczerością nie spotkali. Może buzię masz ładną, ale takimi tekstami daleko nie zajdziesz. Mam nadzieję, że spotkasz kiedyś w życiu kogoś kto odwróci Twoje myślenie o 180 stopni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym w życiu nie powiedziała, że jest rozpieszczony. Może i nie zgadzam się z jego myśleniem na 100 %, ale przyznać trzeba że ma chłopak ciekawy charakter :)

      Usuń
    2. Nie wiem co ciekawego jest w charakterze osoby która chce mieć wszystko "choćby miała kraść" nie toleruję czegoś takiego :)
      Myślę właśnie że za dużo dostał przez co nie docenia tego co ma. Dziwie się jeszcze bardziej kiedy widzę komentarze - to oznacza że z polską młodzieżą chyba nie dzieje się za dobrze.
      A do Ciebie autorze - dziękuję Ci za obserwację, niestety nie mogę się odwdzięczyć bo nie wspieram blogów które mnie nie interesują lub ciekawią a co więcej które prowadzą przyszli być może złodzieje.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    3. Nigdy nie odpowiadam na komentarze, dla Ciebie robię wyjątek. To była metafora. Bolesna i trafna. Ten blog to nie mój osobisty pamiętnik, ale mało kto na to zwraca uwagę. Poprzez opisy siebie pokazuję, jakiego człowieka tworzy aktualny świat, a nie to, jaki kreska w kreskę jestem.

      Nie wymagam Twojej obserwacji. Bywaj.

      Usuń
    4. Czyli pisząc "Ten blog to moja osobista kronika spaczenia" nie dajesz do zrozumienia że to tak jakby Twój pamiętnik? I pisząc o sobie przedstawiasz ludzi w obecnym świecie?
      Nie bierz tego jako coś niemiłego, po prostu jestem ciekawa.

      Usuń
    5. Nie chcę komentować swoich postów, pozwól, że to ostania moja odpowiedź. Był w literaturze pewien motyw człowieka, aczkolwiek nie pamiętam jak się nazywał, ale był to rodzaj bohatera, który chciał utożsamić się ze złem świata, aby po śmierci zabrać to zło ze sobą. Taki człowiek uważał się za plugawca i naczynie na nienawiść wszystkich ludzi, a kiedy mówił o grzechach, mówił o ich posiadaniu w pierwszej osobie. Ta "kronika spaczenia" to nawiązanie do tego motywu.

      Usuń
  17. Naprawdę odwiedziłam niewiele blogów prowadzonych przez chłopaków i nie było tam nic takiego co przykułoby moją uwagę. Na twoim blogu jest jednak inaczej. Pozdrawiam, Natalia.
    http://alia-natalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam czytać blogi, na których ktoś pisze całym sobą. I właśnie Twój blog do takich należy. Trafiłam tu całkiem przez przypadek,ale będę zaglądać częściej bo warto. Rób to co robisz :)) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. W sumie, nie wiem jak się do tego posta odnieść. Wstawiając ten link zapytałeś ile będzie komentarzy. Naprawdę Cię to interesuję? W końcu piszesz, że jesteś oschły dla innych i bardzo cię to cieszy. Chciałbyś poznać ludzi na jedna noc, jedną imprezę itp. Nie sądzisz, że to trochę zbyt naganne? Wiem, że możesz być typem samotnika rozgoryczonego w swoim życiu aczkolwiek nie sądzę aby taki człowiek poznany przypadkiem mógłby pomóc w życiu. JA kieruje się dwoma zasadami w życiu. No dobra może jest ich więcej ale te są najważniejsze: "nie udawaj kogoś kim nie jesteś. To ludzie mają pokochać Ciebie a nie fikcyjną postać stworzoną przez Twój umysł" i "Najważniejsza jest rodzina, to ona nigdy nie wypnie się na Ciebie dupą, gdy będziesz w potrzebie" . Nie wiem jakie ty masz cele w życiu oprócz "gwałcenia pieniędzy. Wiem. Może mój komentarz nie jest zbyt miły ale faktycznie mimo, że piszesz coś od serca wiem, że nie jest to zbyt normalne. Każdy ma jakieś problemy, jeden gorsze drugi słabsze ale ma! Nie oznacza to jednak, że trzeba być tak pesymistycznie i negatywnie nastawionym do życia. Myślę, że Twój przypadek jest nieco mało popularny w śród młodzieży. Z jednej strony wiele osób ma jakieś zaburzenia aczkolwiek mało osób je wyraża... Nie wiem nawet czy przeczytasz ten komentarz czy liczy się dla Ciebie tylko ich ilość. Doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że poznałem się już na tym, iż możesz być oschły i tak naprawdę nie obchodzi Cię co kto o Tobie myśli. Sam chcesz dążyć do celu. Chciałbyś być sławny... Ok ale twoja samolubność i odmienny/zamknięty świat Ci w tym nie pomoże. Powinieneś postarać się, aby mieć troszkę czułości i chęci uszczęśliwiania innych. Takich ludzi jak ty jest na pęczki i zauważ co się dzieje jak umierają. Nikt o nich nie pamięta. Dlaczego? Bo nic nie zrobili dla świata. Nie nauczyli ludzi niczego. A chyba po to się jest sławnym, żeby dawać jakikolwiek przykład. Piszesz w pewnym komentarzu, że "Poprzez opisy siebie pokazuję, jakiego człowieka tworzy aktualny świat, a nie to, jaki kreska w kreskę jestem." Czyli rozumując Twoją wypowiedź chcesz utwierdzić nas w przekonaniu, że nasz świat jest pełen nienawiści. Ok może to i prawda ale najgorsze jest to, że ty chcesz taki świat pogłębiać jeszcze bardziej. I to jest właśnie Twój cel...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze: Reklamuję bloga tak, jak uczą metody skutecznej reklamy, o których uczyłem się na dwóch różnych kursach. Nie zawiodły mnie do tej pory i zamierzam się ich trzymać.

      Po drugie: Moje zasady są więc zupełnie inne, bo nie zamierzam być sobą, kiedy nijak nie wyjdzie mi to na dobre, a na rodzinie przejechałem się znacznie więcej razy, niż na zwyczajnych znajomych.

      Po trzecie i ostatnie: To, że piszę tu wyłącznie o swoich negatywnych cechach nie znaczy, że nie posiadam tych dobrych. Te dobre nie robią wrażenia, może je posiadać każdy, zaś te złe intrygują i wprawiają w różne, nieraz skrajne emocje, a tak ma działać na czytelników ten blog.

      Brawo, jesteś kolejną osobą, która ocenia ludzi nie mając o nich bladego pojęcia, jak i kolejną, która próbuje mi wywróżyć przyszłość na podstawie kilku linijek napisanego przeze mnie tekstu.

      Usuń
    2. Hmm... Chciałbym rozwiać wszystkie negatywne odczucia - osób czytających bloga. Jaki wy dajecie przykład, sami oceniacie działania innych nie mając pojęcia o ich życiu.
      Chciałbym zauważyć iż nie każdy może liczyć na wsparcie ze strony rodziców. Niestety tak jest i w moim przypadku - to smutne, ale rodziców traktuje tylko jako źródło utrzymania, no bo gdzie oni byli przez te 16 lat mojego życia - praca, ponad wszystko ? - ... wiele im zawdzięczam to prawda i nie chcę tutaj wyjść na jakiegoś rozpieszczonego nastolatka - nie jestem nim !.
      Popieram myślenie niewiernego kozy. Jest to osoba, w której naprawdę widzę odłamki mojego życia... może dlatego tak mnie to boli jak inni negatywnie wypowiadają się na jego temat
      Także podsumowując, nie oceniajcie póki nie poznacie, bo nie reprezentujecie sobą niczego więcej. Pozdrawiam #Michau

      Usuń
    3. Po pierwsze: Techniki to co innego niż wyrażanie siebie w ten sposób. Nikt nie powiedział, że nie przykuwasz uwagi swoim tekstem.

      Po drugie: Ja myślę, że ty po prostu nie doceniasz tego co robi dla Ciebie rodzina. Kocha Cię, utrzymuję i stara się abyś wyszedł na ludzi. To jest podstawowa rola każdego rodzica. Natomiast bycie kimś kim nie jestes nie ma najmniejszego sensu. Może popracuj nad własnymi wartościami, aby móc cieszyć się życiem?

      Po trzecie: Wzbudzić emocję można również dobrymi cechami jednak odnoszę wrażenie, że jesteś za bardzo zakompleksionym chłopakiem, aby je wyrażać. A jak inaczej mam Cię oceniać. Napisałeś, że wylewasz w blogu to co gniję w Tobie całe życie więc jest to blog o Tobie. Piszesz dużo o sobie więc myślę, że na tej podstawie mogę Cię ocenić. Nie jestem osobą, która życzy złych rzeczy drugiemu człowiekowi. Myślę, że mimo wszystko każdy kto napisał tu negatywny dla Ciebie komentarz chce Ci w pewien sposób pomóc. Ty jednak tego nie dostrzegasz... No cóż taka jest dzisiejsza młodzież. Nie to żebym się wywyższał ale ludzie Twojego formatu mnie po prostu drażnią. Nie potrafię jednak przejść obok nich całkiem obojętnie dlatego cały czas komentuję ten post. A to, że kilka nawiedzonych blogerów równie zakompleksionych chce Cię pocieszyć, nie jest żadnym sukcesem! Sam piszesz, że wolisz dostać opie**dol niż kilka miłych słów. W ten sposób wiesz co robisz źle i starasz sie nie popełnić tych błędów. Niestety, ty nie potrafisz przyjąć krytyki. Po prostu uciekasz od tego jak od ognia. No trudno. To tyle w tym temacie. Pozdrawiam !

      Usuń
    4. Jednak odróżniać wartości dzisiejszej młodzieży, a dawniejszej jest trudno. Zawsze zdarzają się jakieś "czarne owce", wybryki natury... nie musimy daleko szukać - niezgodna, igrzyska śmierci, grawitacja, latarni, "Pan Tadeusz" -. W życiu należy być postacią dynamiczna, jednak każdy rozumie to na swój sposób. Nie należy ingerować w poglądy innych dopóki się tym aż nadto nie wywyższają.
      Myślę, że pora zakończyć tę dyskusję i zająć się własnym życiem :) miłego wieczoru, #Michau

      Usuń
    5. To nie jest kółko wzajemnej adoracji, nie mogę spodziewać się pochwał. Nawet ich nie oczekuję. Prawdziwa krytyka - niemniej - to jednak coś nieco innego. Ty próbujesz porównać mój system moralny ze swoim, uznając za złe niepasujące elementy.

      Nie musisz czytać moich postów, jeżeli ci się nie podobają.

      Żegnam.

      Usuń
  20. bardzo zaintrygował mnie twój blog, można utożsamiać się z tym co piszesz. i chętnie będę tu zaglądać, pozdrawiam. c;

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestes jednym z lepszych blogerów a malo jest chłopaków ktorzy piszą jak Ty. Na dodatek ciekawe zdjecia.

    ladyfashworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Masz mega talent do pisania. Zajebiście mi się podoba to jak to robisz ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. W pewnej chwili czytając to co piszesz zdałam sobie sprawę, że zaprzeczasz sam sobie. Przeczytalam jeszcze raz, bo myslalam że ja źle to interpretuję.
    Piszesz, że zbywasz ludzi i ignorujesz ich zaczepki. Twierdzisz, że nie potrzebujesz nowych znajomości, po czym zaraz dodajesz, że chcesz mieć znajomych poznanych na zajebistej imprezie z zajebistą muzyką. Skąd ta pewność, że Ci ktorych ignorujesz to nie Ci ktorych poznajesz na zajebistej imprezie? Piszesz o tym, że Ci ktorych chcesz poznawać stoją po drugiej stronie rzeki...a ja Ci mowię, że ta Twoja rzeka to Twoj charakter, ktory nie pozwala sie do nich przebić ;) Nawet ja nie chcialabym mieć do czynienia z oschłych i chamskim gburem- bo takiego z siebie robisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaoszczędziłem sobie tylko słowa "kiedyś", a ktoś już nie potrafi zrozumieć sensu. Zdanie o piciu wina nie jest wystarczające? To chyba oczywiste, że w tej chwili mnie na to nie stać, więc odnosi się to do "kiedyś".

      Ponadto "rzeka" jest symbolem upływającego czasu. Polecam zagłębić się w literaturę, motywy i symbolikę.

      Usuń
  24. całkiem ciekawie piszesz, będę zaglądać częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Masz boskie oczy <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie mam pojęcia, czy Cię kochać, czy nienawidzić, bo cholera, pierwszy raz widzę Cię na oczy. Ale w litery jesteś dobry i polubiłam Twoje porównania, więc, hihi, obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  27. Despota , patrz na innych bardziej z góry to naprawdę świetlana przyszłość przed Tobą , Nic nie nie obchodzi ? Hmm ja tu widzę słaby bunt z nastawieniem na potrzebę wielkiej akceptacji , wydaje mi się też że odrzucanie daje Ci wielką satysfakcję bo utwierdza Twoją "Wyższość" .Poza tym nie usuwa się komentarzy .... Hipokryzją jest pisanie o wylaniu na wszystko a potem usuwanie komentarzy. Poza tym interpunkcja nie boli To nie jest pocisk ale lekkie zwrócenie uwagi , i tak zostanie usunięte więc Ciao :D a tak ps. Próbujesz być rzeką a jesteś brodzikiem , pogódź się sam ze sobą a może coś ciekawego z tego pisania wyniknie

    OdpowiedzUsuń

Zostawiając link do swojego bloga, sprawiasz, że na niego nie wejdę.
Naprawdę potrafię znaleźć czyjegoś bloga, jeśli mi na tym zależy.
Ty tylko spraw, żeby mi zależało.